Drodzy Parafianie
"Każdy bowiem dom jest przez kogoś zbudowany, a tym, który zbudował wszystko, jest Bóg (...) Chrystus zaś, jako syn, był nad swoim domem. Jego domem my jesteśmy, jeśli ufność i chwalebną nadzieję aż do końca wytrwale zachowamy".
Hbr 3, 4.6
Z bojaźnią Bożą, ale i w posłuszeństwie przyjąłem nominację od księdza arcybiskupa Józefa Życińskiego na proboszcza naszej parafii pod wezwaniem św. Kingi. Metropolita Lubelski mając na względzie dobro wspólne w wymiarze duchowym, podjął decyzję o powstaniu nowej parafii na terenie miasta Świdnika. Prawie zawsze takie decyzje budzą wątpliwości i rodzą pytania. Kiedy władze PRL pozwoliły na budowę kościoła NMP Matki Kościoła, cieszyli się niemal wszyscy. Był budowany z rozmachem i przy ogromnym zaangażowaniu wiernych, którzy pragnęli gromadzić się we własnej świątyni na terenie miasta, a w zasadzie poza miastem. Kiedy erygrowano parafię Chrystusa Odkupiciela mieszkańcy Świdnika również z zapałem przystąpili do wznoszenia nowej świątyni rozumiejąc, że w mieście liczącym wówczas 20 tyś. wiernych funkcjonowanie jednej parafii nie może zaspokoić potrzeb duchowych tak ogromnej liczby osób. Dziś trudno sobie wyobrazić Świdnik bez "czerwonego Kościoła" przy torach. Wiele emocji wzbudzało także powstawanie parafii św. Józefa, a dziś są już na swoim.
Jak wygląda sytuacja naszej parafii? Została wyłączona w ogromnej większości z pierwszej parafii w Świdniku, a także z parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Kazimierzówce. Obejmuje swoim zasięgiem wspólnotę o liczbie 6 tyś. osób z perspektywą wzrostową, ponieważ rozwój miasta postępuje w stronę drogi piaseckiej. Dla dobra duchowego wiernych, by lepiej ich poznać, tworzy się małe parafie, w których ludzie znają się nawzajem i nie są anonimowi dla swoich duszpasterzy.
Po ludzku patrząc mam obawy i lęki przed tym wyzwaniem, ale jednocześnie rodzi się ufność w Bożą opatrzność i wiara w człowieka. Śmierć Chrystusa na krzyżu przestrasza, ale jest i Zmartwychwstanie, które daje siły i potrzebne łaski, wzywa do rzeczy po ludzku trudnych. Wierzę, że święta Kinga, nasza patronka, wspomoże nasze przedsięwzięcia zaplanowane na obecny rok jak i na przyszłość. Św. Kinga była kobietą, jak na jej czasy, wielce zaradną i przedsiębiorczą, szukając przy tym zawsze dobra drugiego człowieka (powołanie do istnienia klasztoru w Starym Sączu, budowa kopalni soli w Wieliczce i Bochni, pomoc biednym i ubogim). W tym roku planujemy wznieść na terenie parafialnym kaplicę, która gromadziłaby wiernych z naszej parafii. Zostanie ona przeniesiona z parafii NSJ w Lublinie. W miesiącu kwietniu rozpoczniemy rozbiórkę tej kaplicy, a po zakończeniu prac projektowych będziemy wznosić ją na działce parafialnej przy ulicy Klonowej. Myślę, że przy ludzkiej życzliwości i zaangażowaniu nas wszystkich jest to jak najbardziej realne.
Pragnę również serdecznie podziękować za otwartość i dobroć podczas wizyty duszpasterskiej, za wszystkie ofiary materialne, które pomogą rozpocząć to nasze wspólne przedsięwzięcie. Z całego serca błogosławię na Święta Wielkanocne, życząc aby Zmartwychwstały Pan obdarzał nas swoim łaskami, dodawał siły i mocy do podejmowania codziennych obowiązków. Proszę jednocześnie o modlitwę w intencji naszej parafii.
Ks. Zbigniew Kiszowara